Remont jachtu porady
"How it's made" czyli porady jak to zrobić
Często stajemy przed problemem - jak to zrobić...
Tu znajdziecie trochę porad i pomysłów
- Jeśli macie jakieś rozwiązania
dla pozornie prostych problemów które pojawiają się podczas remontu łódki -
podzielcie się swoją wiedzą
- pomożecie innym a jednocześnie przyczynicie się do rozwoju
amatorskiej budowy drewnianych łodzi...
Czesto nie chce się Wam napisać .... ale pomyślcie że gdyby Wam nikt kiedyś nie pomógł...
Knaga drewniana została
zrobiona wg poniższego rysunku -ze sklejonego z listew klocka dębowego o grubości 3 cm.
Słoje klejonych listew powinny przebiegać wzdłuż długości knagi (poziomo, bądź trochę ukośnie)
aby siły działające na śrubach mocujących nie rozerwały knagi.
Kształt knagi (rysunek)został przerysowany bezpośrednio na klocek.
Na zdjęciu - ŹLE ułożone słoje na narysowanej knadze - powinny być poziomo !!
Następnie wycięta i oszlifowana "z grubsza" szlifierką kątową (gumówką) z tarczą ścierną listkową ziarno 40.
Od tego momentu trzeba szlifować z dużym wyczuciem i często sprawdzać wynik szlifowania, aby nie okazało się że zrobiliśmy "dziurę".
Knaga nie powinna mieć żadnych niepotrzebnych uszkodzeń - nie da się tego zaszpachlować, bo zawsze będzie widoczne.
Najlepiej szlifować ręcznie lub odpowiednimi pilnikami.
Oryginalnie knaga powinna mieć "małe ostrze" na powierzchni zaciskającej linę.
Możemy to zrobić szlifując powierzchnię pod odpowiednimi kątami. Ostrze to znacznie lepiej "chwyta" linę niż płaska powierzchnia.
Pozostaje jeszcze wywiercić otwory na śruby mocujące i polakierować knagę.
A oto efekt końcowy
A tu rysunek i knagi wykonane przez Mariana (Behemot)
Ciekawa knaga drewniana drewniana
Jak podaje autor - bezpieczniejsza dla stóp a zarazem praktyczna.
Zdjęcia pochodzą ze strony: http://members.shaw.ca/pgron/ArcticTern.htm
Falszkil
Falszkil jest
robiony całkowicie od nowa. Zakupione zostały suche belki i deski modrzewiowe.
Zaprzyjaźniony stolarz obrobił je na odpowiedni wymiar i gładkość.
Belki mają długość 3 metry, grubość 4 cm (2 szt) (grubość płyty balastu)
i szerokość 13 cm oraz drugi zestaw szerokość 7 cm (2 szt),
a deski na grubość 25 mm i szerokość 14 cm.
Następnie belki zostały sklejone parami (13 cm + 7 cm) dając łączną szerokość 20 cm.
Użyty klej poliuretanowy ma wodoodporność D4 i własności "puchnące"
Trzeba zaopatrzyć się w dużą ilość ścisków stolarskich, aby dobrze ścisnąć belki do klejenia.
Następnie trzeba wyrysować szablon profilu kadłuba, odrysować na belkach i wyciąć.
Dziś niedziela 24.06.2007 zrobiłem ostatnie klejenie w falszkilu.
Zrobił się z niego całkiem ciężki kawał drewna - składa się z 18 sklejonych
ze sobą kawałków.
Każde klejnie to najpierw przygotowanie powierzchni
(oczyszczenie z zabrudzeń czy ewentualnych resztek skapującego kleju) i dokładne przymierzenie elementu.
Następnie smarowanie klejem, ostrożne, równomierne i szybkie skręcenie dużą ilością ścisków.
Klej zaczyna startować w ciągu kilku minut, więc trzeba się spieszyć.
Po 3-4 godzinach można zdjąć ściski i zacząć przygotowywanie następnego kawałka do klejenia....
I tak 18 razy...
Falszkil został obrobiony, i po zagruntowaniu gorącym pokostem, wstępnie pomalowany.
Dziury pod śruby nawiercone, czeka na zamontowanie do kadłuba. Nowe śruby mocujące zostały wykonane z nierdzewki.
"na górę strony"
Bom
Bom który miałem okazał się być za krótki - był po prostu nie od Ramblera.
Poszukiwania gotowego bomu, bądź np. masztu od Cadeta (lub innego) spełzły na niczym.
Dowiedziałem się że większość drewnianych jachtów oraz ich osprzęt zostało spalonych. (przynajmniej w bliskiej okolicy Poznania)
Niestety plastik wypiera drewno, i będzie tak się działo dalej.
Dlatego warto ocalić każdą drewnianą łódkę która jeszcze pozostała...
Do wykonania bomu zakupione zostały dwie belki o długości 3,4 metra, i wymiarze 50 x 45 mm
W belkach wyfrezowane zostały rowki likszpary i następnie belki zostały sklejone.
Na zdjęciu widać ciemniejszą kropkę - to wklejony "kołek naprowadzający".
Przed obróbką wyrównującą i przed frezowaniem obie połówki bomu zostały nawiercone i złożone "na sucho"
za pomocą właśnie tych kołków. (kołki rozmieszczone co około +/- 80 cm).
Następnie taki złożony bom obrabiamy "na wymiar".
Po obrobieniu rozkładamy i frezujemy rowek likszpary na każdej połówce identyczny.
Po wykonaniu wszelkich obróbek smarujemy klejem miejsca klejenia i ponownie składamy
bom "na kołki" i ściskamy ściskami stolarskimi aż do wyschnięcia.
Po sklejeniu zeszlifowujemy wystające kołki.
Niestety nie ma zdjęć przed sklejeniem, ponieważ pogoda nie pozwalała na robienie fotek (padało)
i praca była wykonywana w "przerwach między kroplami" :-)
Gotowy bom został obrobiony na grubościówce i heblarce.
Widok likszpary przez długość bomu.
Teraz bom będzie lakierowany i zostaną zamontowane okucia.
"na górę strony"
Mocowanie silnika
Poniżej zdjęcie wykonanej przez 2 godziny ławki mocowania silnika.
Ławka była potrzebna "natychmiast" i dlatego jest w "wersji roboczej" jednak sprawdziła
się znakomicie. Ławka zespawana z blachy "nierdzewki" nie była polerowana przed
zamontowaniem i dlatego ma małe ślady rdzy, które powstały po obróbce narzędziami używanymi przy zwykłej stali.
Jeśli będę miał trochę czasu może kiedyś spoleruję.... :-)
Pamiętajcie o odpowiednim przesunięciu mocowania silnika - tak aby śruba nie uderzała w płetwę sterową...
Jeśli nadeślecie inne zdjęcia "pantografów czy ławeczek" też je zamieścimy aby pomogły
innym zdecydować jak mocować silnik.
"na górę strony"
Wykonanie łoża dla jachtu lub łodzi
Często zastanawiamy się jak zbudować łoże dla jachtu aby mógł bezpiecznie stać przez zimę.
Poniżej kilka różnych konstrukcji.
Dla jachtów mieczowych
Pojedyńczy segment do "jachtowego regału"
Koniecznym usprawnieniem byłaby regulacja napięcia pasów nośnych, którą znajdziecie na zdjęciach
łoża jachtów kilowych.
Segmenty regulowania wysokości "półki"
"Regał jachtowy złożony"
Inna konstrukcja wykonana przez "Pikusia" z merytoryczną i obliczeniową pomocą "Murago" i "Lechoo".
do zrobienia 2 sztuk "kobyłek" potrzebne było:
Profil 60x40x2 - 26kg
Rura fi 42,4 x 2,9 - 240mm
Płaskownik 40 x 8 - 300mm
Pas "50" - 2 x 3,5m
Śuby M10 x 40 - 4 szt.
Nakrętki M10 - 4 szt.
Podkładki - 8 szt.
Podany ciężar 30kg to ciężar kompletnej kobyłki przed ocynkowaniem.
Kobyłki po wykonaniu zostały ocynkowane.
Nośność max tej "pojedynczej kobyłki" wynosi 750 kg
Nie przewidujesz połączenia kobyłek dołem poprzez wsunięcie jakiegoś profilu w stopy kobyłek ? Lub taśmy nośne "na krzyż" ?
Np. rozmięknięcie gruntu plus przyłożona siła wzdłuż jachtu może złożyć całą konstrucję.
O tym nie myślałem.
Kobyłki zostały zrobione do konkretnej łódki i do określonych warunków terenowych.
Najważniesze, że w pełni spełniają swoje zadanie, jestem zadowolony z wyniku.
Jeśli by była taka potrzeba można je dalej rozwijać.
Omawiane kobyłki są kłopotliwe w transporcie. Nie dają się przewieźć samochodem osobowym.
Jeśli powstanie następna wersja, będzie składana.
Łoże wykonane przez "Albatros-a"
"na górę strony"
Jachty kilowe
Przy konstruowaniu łoża dla jachtów kilowych - ważne jest założenie że jacht stoi na balaście -
natomiast podpory utrzymnują jacht w pionie.
Pamiętaj że siły działające na podpory są duże i nie wolno
wykonywać ich z byle jakiego materiału.
A oto kilka rozwiązań dla jachtów kilowych.
Poniżej link (kliknij) do dokumentu pdf w którym można zakupić ( i obejrzeć) gotowe stojaki dla jachtów kilowych.
Łoże - stojak do jachtu kilowego
A tu jacht stojący na takich podporach:
Tu drewniane łoża których sposób wykonania był opublikowany w szwedzkiej gazecie:
A tu fotki takiego łoża (fotki wykonane przez Jurka Makieła) :
Wózki podłodziowe
Poniżej zdjęcia wózka podłodziowego. Wózek pozwala na swobodne przemieszczanie łódki, a duże koła bez problemu jadą po nierównościach terenu.
Koszt wykonania jest groszowy - zawieszenie "malucha" kupisz na złomie samochodowym razem z kołami.
Dokładne wykonanie podpór zapewni bezpieczne zimowanie.
Dzięki użyciu lawety samochodowej - wodowanie jest bez problemu. Wjeżdża się całym wózkiem do wody i łódka spływa sama.
Niestety nie pamiętam skąd mam te zdjęcia- pochodzą z bogatych źródeł internetu.
Ukosowanie listew poszycia,obłogów,pasów sklejki.
Każdy kto wykonuje drewniane poszycie staje przed problemem przedłużania listew, czy pasów sklejki.
Zgodnie ze sztuką szkutniczą trzeba ukosować listwy (sklejki) i skleić. Jak zrobić to dobrze, aby dobrze skleić elementy.
Listwy (również sklejka) powinny być ukosowane na długości minimum 10 grubości materiału (zalecane 12 grubości).
Przy takim założeniu listewka o grubości 2 cm - musi być ukosowana na długości min 20 cm.
Poniżej rysunek takiego ukosowania z zachowaną proporcją wymiarów.
Poniżej fotki prostego "ustrojstwa" które pozwoli na bardzo dokładne ukosowanie listew czy pasów sklejki.
W zasadzie nie potrzeba żadnych słów aby wyjaśnić działanie tej "maszynki"
Uwaga - wymiary należy dostosować do swoich potrzeb.
Jako narzędzie skrawające wykrzystano frezarę ręczną o pionowym wrzecionie.
źródło zdjęć: http://bateau2.com/
"na górę strony"
Jak zrobić dodatkowe ściski z rury PCV
Jęsli brak Ci ścisków - poszukaj w swojej piwnicy (garażu) rur kanalizacyjnych.
Jeśli nie masz - za grosze kupisz je w sklepie.
Rura pocięta w przecięte pierścienie doskonale spełnia rolę ścisku.
Jedyna ważna podpowiedź - Im szerszy pierścień tym mocniejszy ścisk...
A oto zastosowanie:
źródło zdjęć: strona bateau2.com
"na górę strony"
Jak wykończyć drzwiczki szafek
aby wyglądały jak na tym zdjęciu....?
Autor : Wojtek Rusin - "Nok"
To bardzo proste.
Trzeba wytoczyć z drewna okrąg o śr. zew. np 6 cm.
Szerokość tego okręgu ma mieć tyle ile wynosi
grubość deski z której tnie się podłużne listewki. U mnie 22 mm.
Grubość listewek = grubości okręgu, u mnie 8 mm.
W sklejce wycinasz otwór- drzwiczki, których rogi mają promień r=50 mm.
Przecinasz okręg na cztery równe części, które wstępnie układasz na rogach drzwiczek,
wypuszczając po ok. 1 cm poza ich obrys
Mierzysz odległość między kolankami, docinasz listewki i wszystko dokładnie pasujesz na kleju.
Ja używam wikolopodobny klasy D-3. Może być epidian 5.
Dociskasz delikatnie tę układankę ( na równej powierzchni przykryj płytą wiórową i obciąż ją czymś).
Po wyschnięciu ewentualne szparki szpachlujesz szpachlówką do drewna ( później dojdziesz do wprawy
i ona nie będzie potrzebna :] ).
Po wyschnięciu szpachlówki szlifujesz ramkę i ew. ślady kleju.
Wiercisz otwór na grzybek, wklejasz go i po zawodach ;) .
Umieszczam fotki ze złomowymi drzwiczkam
Pozdrawiam
Wojtek
"na górę strony"
Rattan do wykończenia jaskółek i drzwiczek szafek
Grzegorz Chomik pomimo swojego bardzo młodego (19 lat) wieku (oczywiście w porównaniu ze mną :-) )
zbudował Shantę - 950 .
W tej łódce wykonał zabudowę szafek i jaskółek wykorzystując maty rattanowe.
Bardzo to ładnie i lekko wygląda - a najważniejsze - doskonała wentylacja tych "zakamarków"
Popatrzcie na zdjęcia:
Maty rattanowe ślicznie wyglądają w zabudowie jachtu, sprawiają wrażenie lekkości.
Zapewniają doskonałe przewietrzanie zakamarków jaskółek w których często pozostają jakieś okruchy.
Rattan można barwić bejcą i lakierować ale uwaga -
Dlaczego?
Napisał o tym jans-s:
To może jeszcze ja swoje pięc groszy dodam w temacie rafi,ratanu.
Przez kilkanaście lat wykonałem sporo zasłon grzejników i tej technologi/rama +mata/podpowiem
dla chcących wykonywac takie i podobne rzeczy że matę najpierw moczyłem w wodzie a dopiero napinałem na ramie.
Po wyschnięciu mata jest idealnie napięta.Może komuś się ta uwaga przyda.
Jans-s
*******
Grzegorz napisał:
Myślę że namoczenie powoduje poprostu to że ratan pęcznieje(tak jak mokre drewno),
po osadzeniu w ramie schnie i się kurczy przez co się naciąga, a po założeniu suchego potem
przy malowaniu dostaje wilgoci i się wybrzusza, jednocześnie zasychający lakier utwierdza go w tym połozeniu.
Teraz wydaje mi się to logiczne a wcześniej na to nie wpadłem...
Gdzie kupić rattan?
Google Twoim przyjacielem :-) ale podpowiem ....
np tu: www.wiklinowydom.pl
"na górę strony"
Kołkowanie dziurek po wkrętach w poszyciu
Jeśli zdejmując stare poszycie masz problem z wkrętami - użyj narzędzia do odwiercania wkrętów.
To jakby wiertło koronkowe które odwierca "kółko" wokół łba wkręta, a wkręt pozostaje.
Fotki : Murago
Nazywa się to ustrojstwo "flekownik-sękownik" - na zdjęciach powyżej jest akurat "flekownik" czyli część wycinająca kółko.
Jedno służy do wiercenia dziurki a drugie do wycięcia kołka lub kółka o dokładnie takiej samej średnicy.
Po odwierceniu wszystkich wkrętów które nie chcą same wyjść zdejmujesz płat "z dziurkami" a wkręty możesz
nawet kombinerkami wykręcić.
Hun napisał:
Sklejka jest cienka, jesli wokół wkręta dostanie się wilgośc to dość szybgo zgnije i
wkręt nie będzie nic trzymał.
Jeśli zaś chcesz usunąć, to wkręty są łatwiejsze do usunięcia.
Potem flekujesz. Najlepiej kupić komplet frezów do flekowania. Jeden jest dobrany do wiercenia dziury
(wygląda jak grube wiertło z wystającym cienkim) a drugi robi kołka które możesz wkleić.
Pamiętaj aby wiercić do ok. połowy z jednej strony sklejki, a potem z drugiej. Unikniesz wtedy
wyrywania włókien - strzępienia - wokół otworu.
Kołki można wkleić na dowolny klej (akurat poliuretan klasy D4 jest dobry, bo wypełni pory).
Generalnie jak wiercimy drewno na wylot to musi być albo mocno przyciśnięta podkładka z drugiej strony,
albo wiercimy z dwu stron.
Najpierw cienkim wiertłem robimy otwór prowadzący, a potem rozwiercamy grubym, lub uzywamy odpowiednich
wiertełek.
"na górę strony"
Czarne plamy -renowacja wioseł
Wyciągnąłem stare ,w części bez lakieru i poczerniałe wiosła .
Piszę o tym bo warto czasami spróbować naprawić i zlikwidować miejsca "przeczernienia" na drewnie .
Najczęściej spotykamy to zjawisko przy listwach odbojowych ,sztorcklapach i właśnie na wiosłach .
Zaczynamy od zeszlifowania starej warstwy lakieru . Niestety czarnych plam nie da się pozbyć przy pomocy papieru ściernego .
Metoda jest dosyć prosta . Ja używam jako "primera" ACE .
Dokładnie szoruję powierzchnie szorstką gąbką z ACE ,po 15 minutach zmywam obficie wodą .
Wystawiam do wysuszenia .
Potem powtarzam czynność szorując Domestosem . Pozostawiam na 5-10 minut i znowu zmywam bardzo dokładnie .
Efekt mniej więcej taki jak na zdjęciach .
Jeżeli plamy są jeszcze widoczne to można powtórzyć czynność .Efekt w miarę przyzwoity .
Jeszcze tylko poprawić drobnym papierem ściernym i można lakierować .
ACE - wybielacz używany przy praniu. Z innych środków podobnie jeszcze działają: roztwór kwasu szczawiowego, i woda utleniona
Po chemii jeszcze raz drobny papier i na wszelki wypadek odtłuszczenie drewna .
Po tej czynności można położyć pierwszą podkładową warstwę lakieru ,po wyschnięciu papier 380-tka i
ponowne lakierowanie już lakierem "normalnym " czynność lakierowania powtarzam 4-ro ,5-cio krotnie .
Za każdym razem przed lakierowaniem przecieram pow. bardzo drobnym papierem ściernym,odkurzam ,myję wodą i
przelatuję np. benzyną ekstrakcyjną .
Jak ktoś lubi ,to jest to bardzo miłe i odstresowujące zajęcie na jesienne i zimowe wieczory .
Jak zrobić piękną drewnianą tabliczkę z nazwą jachtu
Andrzej "Hasip" podesłał ciekawy materiał jak wykonał tabliczkę z nazwą na swój piękny mahoniowy jacht...
Poczytajcie sami:
Dawniej jachty były z drewna a ludzie z ten tego.... nie ważne.
Ważne jest, że każdy o drewnie tęskni i marzy.
Jacht drewniany, zwłaszcza dobrze utrzymany, niezależnie od wielkości, zawsze wzbudza zainteresowanie.
Wielokrotnie byłem zaczepiany w portach i na kotwicowiskach przed przygodnych żeglarzy podziwiających moją łódkę. Nie ukrywam, że sprawia to przyjemność.
Istnieje wśród żeglarzy tęsknota za drewnem.
Dzisiejsze jachty, najczęściej laminatowe seryjnie produkowane, mają sobie cos bezosobowego.
Aby zmienić ten stan robi się indywidualne aranżacje wnętrza (najczęściej wybudowa jest w drewnie) oraz
dodaje się drewniane akcenty na zewnątrz, no i wreszcie jacht ma swoje imię.
Każdy chciałby aby jego jacht się czymś wyróżniał, a jeszcze jak zrobi to "tymi rencami" to powód do
dumy będzie większy.
Chciałbym zaproponować coś, co będzie surogatem w/w czynników i w dodatku będzie możliwe do wykonania przez
beztalencie artystyczne (wystarczy troszkę umiejętności manualnych) - proponuję zrobić grawerowaną,
drewnianą tabliczkę z nazwą jachtu.
Taką tabliczkę można zawiesić na burcie, dziobie, rufie, itp. Z całą pewnością będzie pasować.
Do wykonania tabliczki będą potrzebne następujące narzędzie:
- - mini frezarka
- - wyrzynarka lub piła
- - szlifierka (lub klocek z papierem ściernym)
- - frezarka górnowrzecionowa (jeśli chcemy zrobić "fazkę" na krawędziach)
Z materiałów potrzebne będzie:
- - kawałek deski mahoniowej (może być inne drewno, ale mahoń daje najlepszy efekt)
- - farba na litery (złota, srebrna, biała, itp.)
- - lakier do drewna
Dodatkowo potrzebny będzie komputer z drukarką.
Przystępujemy zatem do prac.
Przy pomocy dowolnego edytora tekstu drukujemy na kartce nazwę swojej łódki.
Czcionka do wyboru (fontów mamy setki). Wielkość napisu dopasowujemy do posiadanej deseczki.
Wydrukowaną kartkę papieru przyklejamy do deseczki dowolnym klejem (wikol, klej do tapet, biurowy) i
czekamy aż klej wyschnie.
Leżakowanie na kaloryferze (oczywiście deseczki) okres oczekiwania skraca.
My zaś możemy czymś ten okres zapełnić - ale uwaga na kaca (i pewną rękę).
Następny etap wymaga ostrożności. Błąd oznacza zepsucie deseczki lub zmniejszenie jej
grubości (zeszlifowanie naszej pracy) -zatem ilość podejść ograniczona.
Do "wycinannia" liter nadaje się minifrezarka.
Urządzenia te można kupić w marketach za 50-60 zł.
Ja swoje kupiłem w szwedzkim markecie za podobne pieniądze, ale w komplecie miałem zgrabny
kuferek, wałek giętki oraz ok. 250 różnych końcówek.
Urządzenie to świetnie się nadaje do drobnych prac.
Zestaw końcówek pozwala używać wierteł i frezów o grubości 1-3mm.
Znakomicie nadają się do prac w twardym materiale zużyte wiertła dentystyczne
(zaopatrzyłem się w kilkadziesiąt diamentowych),
ale dla naszych prac wystarczy najmniejszy frez palcowy (wygląda jak wiertło) znajdujący się w komplecie.

Przy pomocy wałka giętkiego lub nasadki (patrz zdjęcia) wyrzynamy litery w drewnie.
Na początek wystarczy na głębokość ok. 0,5mm.
Kolejnym etapem jest usunięcie papieru (na mokro lub szlifierką).
Po usunięciu papieru pogłębiamy napis na ok. 2mm.
Gdy napis już jest gotowy nadajemy końcowy kształt deseczce (prostokąt, tarcza, itp.).
Gdy deska ma już nadany kształt (ale jeszcze bez wykańczania krawędzi frezarką) malujemy napis.
Na mahoniu pięknie wygląda złota farba lub srebrna.
Można kupić gotową farbę lub pigment, który dodajemy do lakieru.
Przy malowaniu, zwłaszcza wąskich linii, nie ma co przejmować się, że deska się zabrudzi.
Po wyschnięciu całość należy dokładnie wyszlifować zdejmując nadmiar farby.
Kolejnym etapem jest wykańczanie krawędzi deski (np. przy pomocy frezarki górnowrzecionowej) oraz malowanie deseczki. Potem już wystarczy obserwować jak inni podziwiają naszą pracę.
Następnym razem opiszę domową technologię grawerowania w metalu (mosiądz i brąz najlepiej się do tego nadają).
|